jawajka maji komorowskiej

Autor: Paweł Łęczuk, Gatunek: Poezja, Dodano: 17 grudnia 2011, 06:13:09

poprowadź mnie przez ciemność grudniowych dni

żebym niczego nie stracił żeby już nikt niczego nie tracił

nie zatracał się nie wywyższał niczyjej głowy

liczą się tylko dłonie i druty które mogą powiedzieć

co chcą pod warunkiem że ktoś zechce słuchać

Komentarze (7)

  • Czy jawajka to rękodzieło? Gdyby tak było w istocie, byłoby jeszcze piękniej.

  • ...w zasadzie cały wiersz jest treścia do zapamietania jako puenta, pozdrawiam:)

  • * jest treścią do zapamiętania

  • Jawajka to lalka i jako taka może być rękodziełem i arcydziełem. Kontekstu nie znam. Niemniej wiersz do mnie przemawia puentą. Bardzo.

  • Ależ oczywiście, że lalka. Że też minie tak zaćmiło. Nie widziałam nigdy Mai Komorowskiej w tej roli.

  • ja też nie widziałem, ale słyszałem, że kiedyś chodziła z jawajką Jasiem do szpitala dziecięcego, dawno temu, natomiast jakiś czas temu jej wnuk trafił do szpitala z jakąś ciężką chorobą i co zrobiła Pani Maja? Dogrzebała się w magazynach i archiwach różnych sprzętów teatralnych do tamtej lalki i poszła z nią do wnuka, strasznie wzruszająca historia, ja tego tutaj tak nie potrafię oddać, dzięki

  • No i błąd! Mai nie Maji ;-)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się